Kradzież hasła

Za bezpieczeństwo naszych danych, które mamy w komputerze, w dużej mierze jesteśmy odpowiedzialni my sami. Co więcej zależy ono właśnie od nas. Nawet najlepsze i najtrudniejsze hasło na nic się nie przyda, jeżeli jest zapisane na kartce leżącej np. obok komputera. To łatwy łup dla oszustów. Trzeba mieć się na baczności przy próbach tzw. phishingu, czyli nakłonienia naiwnego użytkownika do wyjawienia hasła przez telefon czy email. Sprytny oszust może podawać się za administratora sieci czy pracownika obsługi technicznej próbującego usunąć usterkę w systemie. Posługując się znajomością struktury firmy i szczegółów organizacyjnych taka osoba może być całkowicie wiarygodna. Co zrobić, gdy zadzwoni telefon a osoba po drugiej stronie przedstawi się, poda się za administratora i uprzejmie zażąda podania nazwy użytkownika i hasła? Natychmiast się rozłączyć. Tego typu informacje nigdy nie są zbierane przez adminów. Być może nie chcemy być niemili, jednak trzeba mieć na względzie bezpieczeństwo naszych danych. Wyobraźmy sobie, że chodzi o coś więcej, niż tylko to, że ktoś przeczyta nasze wiadomości i pamiętnik. Może się także zalogować na nasze konto bankowe. Jakie to może mieć konsekwencje, chyba nie trzeba przypominać. Trzeba pamiętać, że jeżeli dojdzie do kradzieży hasła, bardzo często sami jesteśmy winni takiemu obrotowi sprawy, ponieważ nie wykazujemy niezbędnej ostrożności.